|
"GOŚCIU, SIĄDŹ POD MYM LIŚCIEM, A ODPOCZNI
SOBIE!"
Słowa te zapewne większość z nas zna, a ich
autorem jest staropolski poeta – Jan Kochanowski. Każdy też wie, że Polacy
słyną z gościnności. Stała się ona jakby naszą narodową tradycją, pieczołowicie
kultywowaną i przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Rusieckim
parafianom nie jest obca ta cecha. Wręcz przeciwnie. Żyją wedle zasady: "Gość w
dom, Bóg w dom", czego godnym zauważenia dowodem jest coroczne (uświęcone
ok.6-letnią tradycją) przyjmowanie do swoich domów pielgrzymów z Elbląga.
Pielgrzymka elbląska liczy w zależności, od 800-1500osób. Rusieccy
parafianie strudzonym pielgrzymom oferują kolację, nocleg, śniadanie.
Podziękowaniem są gorące, pełne życzliwości i wdzięczności słowa pątników, a
także ich modlitwa. W czasie tych corocznych odwiedzin, nawiązało się wiele
nowych znajomości, przyjaźni. Niejednokrotnie wysyłane są pocztówki, listy (w
obie strony). Zaprzyjaźnione osoby, czy też rodziny, odwiedzają się.
Szczególnym też dowodem uznania dla parafian rusieckich, jest otrzymywany co
roku od biskupa, list z podziękowaniami, za otwartość serc, za życzliwość,
troskę i radość, z jaką witani i goszczeni są w naszej parafii pielgrzymi,
którzy przemierzają setki kilometrów, by dojść na Jasną Górę. Myślę, że nie
ma większej zapłaty za coś co robimy dla innych, jak zwykła, ludzka wdzięczność
płynąca z głębi serca. Z otwartą "bramą" naszych ramion czekamy i w tym roku na
pielgrzymów, by z nimi zasiąść do wspólnego stołu, sięgnąć do albumu wspomnień,
ale i by złączyć się we wspólnej modlitwie, która wzmacnia i daje nam siłę.
|